);

Kalistenika 

czyli sztuka DŹWIGANIA siebie

Jedną z najczęstszych wymówek, aby NIE ćwiczyć…. Jest brak czasu, prawda? Jesteś bardzo zajęty i masz napięty harmonogram dnia? Kto nie ma w tych czasach?

Cóż, jednym z najlepszych rozwiązań dla tego problemu są ćwiczenia z masą ciała (kalistenika), które można wykonywać w dowolnym miejscu, w dowolnym czasie i co istotne nie potrzebując dużo czasu. Przy czym nadal osiągnąć rezultaty odpowiadające naszym konkretnym celom. Bez względu na to czy chcesz być silniejszy, sprawniejszy czy po prostu wyglądać lepiej nago.

Ćwiczenia z masą ciała mogą dać Ci to wszystko.

 Nie ma sprzętu?  Nie ma czasu?  Nie ma problemu!

Oto 5 argumentów przemawiąjących za tego typu treningiem.

1.MASZ mnóstwo opcji:

Różnorodność ćwiczeń z masą ciała jest naprawdę zaskakująca i wykracza daleko poza podstawy typu pompki i przysiady. Choć tak na prawdę podstawy to wszystko czego potrzebujesz by być w przyzwoitej formie. Ale jeśli szukasz urozmaicenia, możesz znaleźć 40 lub więcej odmian samych pompek…co powiesz na taką różnorodność?. Istnieje wiele opcji ćwiczeń z masą ciała, które pozwolą Ci kompleksowo wzmocnić ciało i kondycje. Oto przykłady niektórych z nich, podstawowych i skutecznych: przysiady i pompki i ich odmiany, deska (plank), wykroki (lunges), podciąganie na drążku, ćwiczenia w podporze (mountain climber, bear crawl itp.), „padnij powstań” (burpees) i squat thrust .

2.Jest WYMAGAJĄCY:

 Jeśli uważasz, że ćwiczenia z masą ciała są łatwe, to znaczy, że nigdy się do nich solidnie nie przykładałeś. Niektóre z ćwiczeń wspomnianych powyżej mogą stanowić nie lada wyzwanie i zaangażować twoje ciało w sposób nieosiągalny dla tradycyjnego treningu siłowego…oczywiście pod warunkiem, że będą wykonywane poprawnie. Wiele osób (zwłaszcza spędzających dużo czasu w siłowni…przed lustrem) często dyskredytuje ćwiczenia z masą ciała. Uznając je za zbyt łatwe lub po prostu mało efektywne.  Jednak już 15 minutowy obwód złożony z trzech podstawowych ćwiczeń takich jak przysiad, pompka i podciąganie ma moc nawracania niewiernych. Istnieje bardzo duża liczba krótkotrwałych treningów z masą ciała, które są intensywne i przynoszą niesamowite korzyści dla zdrowia. Nie lekceważ potęgi kalisteniki.

3.Pełna integracja ciała:

 Jeśli szukasz treningu, który „zaprzęgnie” do pracy dużą ilość mięśni w tym samym czasie i uczyni to szybko i efektywnie, to ćwiczenia z masą ciała świetne sprawdzą się w tej roli. Wykonując te ćwiczenia, używasz wielu grup mięśni jednocześnie, zamiast izolować poszczególne ich grupy. Przykładem niech będzie stara, DOBRA „pompka”. Wykonywana we właściwy sposób, angażuje do pracy dużo więcej niż tylko mięśnie klatki piersiowej i ramion. Praktycznie całe ciało pracuje w harmonii aktywując wszystkie duże grupy mięśniowe organizmu. W efekcie poprawiając siłę funkcjonalną, posturę, równowagę, koordynacje i wzmacniając układ sercowo-naczyniowy. Inaczej niż przy wyciskaniu sztangi leżąc, gdzie ćwiczący wykonuje ruch w jednej płaszczyźnie izolując mięśnie klatki piersiowej, przedni naramienny i triceps. Dodatkowo naraża się na kontuzję stawów barkowych spowodowaną brakiem swobodnego ruchu łopatek opartych o ławkę, co powoduje ogromne przeciążenia tkanki miękkiej wokół przedniej części stawu barkowego (ten, kto spędził trochę czasu pod sztangą wie, czym jest ból barku). Większość ćwiczeń z masą ciała łączy wiele grup mięśni i działa na nie zupełnie inaczej niż ćwiczenia na maszynach czy z użyciem wolnych ciężarów (bardziej naturalnie).

4.Skuteczność:

Potwierdzona w warunkach bojowych. Mówiąc dosłownie i w przenośni (niezliczone pokolenia wojowników trenowało swoje ciała w ten sposób). Ćwiczenia masą ciała przynoszą efekty to fakt. I choć nie są „jedyną i najlepszą” formą treningu. To bezsprzecznie wspaniale budują siłę i kondycje. I robią to szybko! Skoro tak jest to, dlaczego nie są one bardziej popularne?  Hmmm no cóż, przemysł sprzętu fitness jest wart miliardy pln’ów. Więc z perspektywy biznesu nie miałoby wiele sensu reklamowanie w większości ćwiczeń bez jego użycia prawda? Ale faktem jest, że to działa i to dla wielu, wielu ludzi przez długi, długi czas. Osobiście lubię korzystać z wielu form treningu. Uwielbiam trenować i odkrywać nowe rzeczy (niektóre zostają a inne eliminuje). Kocham trening Kettlebell, ale ćwiczenia z masą ciała stanowią doskonałe uzupełnienie oraz świetnie się z Kettlebell’ami łączą. Trening kalisteniki jest wspaniały i choć nie jest to jedyna droga to jest to na pewno sprawdzony sposób, aby być w dobrej formie. To działa na mnie, działa na innych, i może działać na Ciebie. Dzięki ćwiczeniom z masą ciała można uzyskać niesamowite rezultaty, nie ma wątpliwości.

5.Najlepsze na koniec…eliminuje wymówki:

Nawet będąc ultra zapracowaną osobą znajdziesz chwilę aby w ciągu 24 godzin wcisnąć 15 minutowy trening (trochę mniej Facebook’a  i voila! Masz chwilę dla siebie), to wystarczy. Jeżeli masz super mało czasu, może to być mniej niż 15 minut każdy trening się liczy i jest lepszy niż nic. Pamiętaj możesz trenować w dowolnym miejscu i czasie. Jeśli jesteś początkującym, to tego typu trening jest dobrym punktem startu i wstępem do innych form treningu, np. takich ja trening z użyciem wolnych ciężarów. Będziesz silniejszy a twoje ciało będzie lepiej przygotowane. Nawet, jeżeli już trenujesz to ćwiczenia z masą ciała będą idealnym uzupełniniem obecnego programu.

Podsumowując. Ostatecznie kalistenika to po prostu kolejna forma treningu gdzie musisz dodawać, eliminować, testować i zmieniać ćwiczenie zostawiając to, co działa dla Ciebie tak, aby trening był ekscytujący i stawiał nowe wyzwania. Nie ma nic gorszego niż trening, który nudzi Cię do tego stopnia, że na sama myśl o nim zaczynasz zieeeeeewać. I niezależnie od tego czy skupisz się na ćwiczeniach z masą ciała czyniąc je jedyną formą treningu, jaki będziesz praktykować czy będziesz go łączył z innymi. To warto zagłębić się w świat kalisteniki i cieszyć uczuciem wolności, jakie daje.

kalisteniczne za:

 

  • Mnogość i różnorodność ĆWICZEŃ
  • WYMAGAJĄCY-na każdym poziomie
  • Pełna INTEGRACJA ciała
  • SKUTECZNOŚĆ
  • BRAK wymówek

“Największy ciężar do podniesienia to…własny tyłek dżwigany z kanapy.”

Marcin szymczykiewicz

TRAIN Hard, TRAIN Smart! Peace & out!